Pazdziernikowe pudełko było prawdziwą niepsodzianką...
Produkty (głównie ich pojemność ), które się w nim pojawiły były naprawdę super mhmm w porównaniu do mojego pierwszego Glossy Box...
Pudełko wygłąda tak
a w środku...
Mój pierwszy krem BB mhmm zobaczymy czy będę zadowolona ?:)
Body scrub o bardzo ładnym zapachu ...i przystępnej cenie w pełnowymiarowym opakowaniu...
Tonik do twarzy na niedoskonałości
Kolejny krem Olay ( ostatni nie przypadł mi do gustu ale o tym już nie długo )
A to ja w torach kolejowych i ciuchciach mojego synka ...:)
A to Tikka :)
pozdrawiamy Was serdecznie ze słonecznej ale mroznej Eire ! :)
noa











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz